2013-06-23 22:17
 Oceń wpis
   

 Polski chytry chłop prędzej czy później zapłaci (właściwie to nie zarobi) za swoją nie mającą granic pazerność. Wspiera go w tym oczywiście polska partia chłopska, która wymyśla dla swojego elektoratu coraz to nowe usprawnienia w zakresie powiększania możliwości zarobkowych gospodarstw rolnych. Swego czasu inna partia broniąca sektora rolnego tak broniła polskiego cukru, że wykończyła dziesiątki małych wytwórni słodyczy, a następnie kazała nam płacić za torebkę cukru najwięcej w całej UE. Za niemałą chwilę (to moje prywatne proroctwo) wypłynie te gówno na powierzchnię i nikt w Europie nie dotknie niczego z polskiego mięsa (prawdę powiedziawszy padliny naturalnej). Wspominam tu teksty z Polityki i GW traktujące o uboju na własne potrzeby i ginących (w wędlinach) zwłokach padłych zwierząt (PSL i rząd wie o całej sprawie). Zapowiadano w tej sprawie raport organów ścigania, (instytucje które zostały powołane do kontroli obrotu mięsem nie spełniają zadania) ale jakoś nic nie słychać, więc sądzę, że moje proroctwo się spełni. Ubój rytualny jest tylko kolejnym skandalem, cegiełką, która wyjęta z tymi innymi, spowoduje wspaniałą katastrofę. Wina będzie oczywiście poza granicami Polski, jak zawsze zresztą.

Tagi: kontrola, ubój


2013-04-20 20:29
 Oceń wpis
   

 W konstytucji jest zapisane, że poseł ma mandat wolny, czyli nie jest związany żadnymi instrukcjami z wyborcami. My podczas wyborów wskazujemy z nazwiska osobę, ale tak naprawdę, to głosujemy na partię, której nasz wybrany jest jednym elementem i może być realizatorem polityki tej partii. Dyscyplina partyjna jest od gwarancji realizacji tejże partyjnej polityki, na którą się zgodziliśmy oddając głos na tę partię. Zacznijmy od tego że poseł zostając posłem nie nabiera nadludzkiej mądrości,lecz dalej jest lekarzem,rolnikiem ekonomistą,prawnikiem i niestety filozofem lub historykiem i nie zna się na nie swoich profesjach,dlatego powinny być w partiach grupy posłów orientujące się na poszczególnych zagadnieniach i nie widzę nic złego w istnieniu takich gruppodpowiadaczy.Co innego jak taki filozof czy historyk uwierzy w swoją nieograniczoną mądrość,wtedy mamy to co mamy.

Tagi: ekonomia, poseł


2013-03-31 20:11
 Oceń wpis
   

 Przez lata wszyscy wiedzieli co sie dzialo na Cyprze ale nikt tym sie nie przejmowal dopiero teraz!

Cala sprawa sama w sobie jest bardzo prosta. Przez dekade tzw banki rozkwitaly na Cyprze, pomimo ze ich koncept finansowy byl zwykla machlojka. Banki bez pytania o pochodzenie pieniedzy pozwalaly lokowac pieniedze na swych kontach i do tego na korzystnych watunkach (ostatnie lata 5-7%) niespotykanych w bankach europejskich.
Taka dzialalanosc jest oczywscie niepowazna i zakrawa na sprawe kryminalna. Olbrzymie pieniadze byly przyjmowane z entuzjazmem i niezaleznie od ich proweniencji.
Klienci liczyli na duzy zysk a jednoczesnie uchylali sie od placenia podatkow. A ze bylo ich wielu to wiemy od oligarchow rosyjskich az po pomniejszych cypryjskich klientow.
Ludzie nie sa glupi i kazdy byl w stanie zrozumiec, ze taka dzialalnosc finansowa jest na krotka mete i przyjdzie dzien zaplaty niczym lancuszek listowy. I tak sie stalo.
Wielu klientow stracilo duze pieniadze z wyjatkiem tych, ktorych wklad siega 100 000 euro .Ciekawe jak wielu ma takie oszczednosci w innych krajach?
Wszystko w porzadku. Ochrania sie pomniejszych oszczedzajacych, co jest korekt z punkru widzenia spolecznego i chyba potrzebne. Nawet politycznie poprawnie, bo zwykli obywatele maja mniej pieniedzy.
Ale, czy to jest etycznie poprawne, ze uzywa sie roznych miar? Poniewaz moralnie ten
maly oszczedzajacy nie jest z pewnoscia lepszy od bogatego oligarchy rosyjskiego, ktory powierzyl bankowi duze pieniadze? Obaj wiedzieli co robili i z czym sie liczyli. Ale tu nikt nie protestuje. A po factum est naraz krokodyle lzy poplynely. Wlasne ryzyko i osobista odpowiedzialnosc gdzies sie rozmyly.
By byc politycznie korekt UE rowniez ulegla temu etycznemu populizmowi. Osobiscie trudno wspolczuc komukolwiek, ktory teraz zebrze i oglasza larum a jednoczesnie zapomnial byl, ze zarabial pieniedze na czystej spekulacji. Obecnie zadaja europejskiej solidarnosci, kiedy sie im pieniadze odbiera.
Z cypryjskiego punktu widzenia wyglada to tak: Europa nie jest solidarna, karze bezbronnego a Europejczycy zazdroszcza Cyprowi dobrych interesow. W ruch wprowadzono maszyne domyslow i mitow. Niemcy sa w zmowie i chca pozbyc sie konkurentow. Tak przedstawia sie znieksztalcony obraz rzeczywistosci i naduzywa sie slowa solidarnosc na tej wyspie, ktora otrzymala od EU wiecej pieniedzy per capita, anizeli jakikolwiek inny kraj unijny. Solidarnosc to nie latanie dziur finansowych spowodowanych spekulacja, ktora doprowadzila do bankructwa.
Jeszcze raz kryzys cypryjski pokazuje jak sie roznia Europejczycy. Nie w sensie rasowym, biologicznym czy tez genetycznym ale tradycji, zwyczajow i dzialan. Paradoksem jest fakt, ze zyjemy wspolczesnie hic et nunc ale jakby z roznych epok jestesmy.
Powyzsze mozna bylo zaobserwowac w negocjacjach pomiedzu UE a Cyprem. Z jednej strony obroncy interesow spolecznych, ktorym saldo i umowa jest wazniejsza, anizeli
wlasna niezaleznosc i honor klanu badz rodziny.
System bankowy na Cyprze rozpada sie. Zaufanie zostalo juz wyczerpane.Nikt zapewne nie bedzie tutaj powierzal swoich pieniadzy. A czy mozna traktowac Szwajcarie i Lichtenstein jako szkolki niedzielne, kiedy na Cyprze stworzono precedens?
To wszystko jest arogancja, ktora stawia pod znakiem zapytania wspolprace w Europie.
Jak dlugo byla tolerowana taka sytuacja na Cyprze? Wszyscy wiedzieli co sie tam dzieje. Tak, to fakt. Ale tez nikt nie bral tego na powaznie, bowiem Cypr byl gdzies tam na peryferii i nie majacy wiekszego znaczenia a ponadto tam sa tez i Grecy. Za taka arognacje trzeba bylo zaplacic cene. Chyba nikt inny jak Niemcy, ktorzy winni byli miec w pamieci slowa Goethego, ktory twierdzil ze diabel jest ukryty w drobiazgach.
Tagi: bank, kryzys